1. Najważniejszym zadaniem etycznym wszelkiej polityczności (także tej zawartej, z natury rzeczy, w działaniach kulturowych czy akademickich) jest przeciwstawienie się faszyzmowi.
2. Faszyzm to przede wszystkim zakochanie się we władzy. A także zakochanie się w spektaklu władzy, w spektaklu siły i świetności. Władza uwodzi.
3. Dać się uwieść może zarówno ten, który władzę posiada, jak i ten, który gorliwie władzy się poddaje.
4. Władza jest czasem namacalna jak policyjna pałka, a czasem nieuchwytna jak nowa mutacja wirusa. Władza potrafi przenikać.
5. "Cała prawda całą dobę"?? Faktyzm też może być formą faszyzmu.
(t)

Nie ma co konkludować - trzeba wyliczać dalej :-)
OdpowiedzUsuń6. Faszyzm jako "prawda nieuchwytna": "nie istnieje teoria fotografii" (jeden z moich wykładowców).
7. Faszyzm jako "indywidualizm": "nie oglądam telwizji, to dla półgłówkow" (znamy to zewsząd ;-)
8. Faszyzm jako "rewitalizacja": "odnowimy te biedne kamienice i wyeksmitujemy miejscowy element" (pewna grupa wrocławskich naukowców/czyń i dziennikarzy/rek)
9. Faszyzm to odchudzanie. (no comment)
... dalsze propozycje?
6 - hmm, nie rozumiem
OdpowiedzUsuń7 - trochę naciągane ;)
8 i 9 - jak najbardziej! funkcjonuje nawet termin "body fascism"
ale nie należy, moim zdaniem, nadmiernie naciągać pola znaczeniowego terminu "faszyzm", bo traci się jego wyrazistość i "moc rażenia"
No cóż, każdy kij ma dwa końce.
OdpowiedzUsuń